grzejnik/kaloryfer drabinkowyGrzejniki drabinkowe, to rozwiązanie coraz chętniej stosowane w polskich łazienkach. Wynika to z faktu, że tzw. „drabinki” są bardzo praktyczne, można łatwo przewiesić na nich, np. wilgotne ręczniki. Poza tym, dostępne są w różnych kolorach i kształtach, a więc funkcjonalność idzie w parze z estetyką. Choć o grzejnikach drabinkowych powiedzieć można wiele dobrego, odwieczny problem zapowietrzania, dotyczy ich tak samo, jak wszystkich innych kaloryferów, dlatego dziś, pokażemy jak sobie z nim poradzić.

Jeżeli czytaliście artykuł o odpowietrzaniu grzejników płytowych i aluminiowych, zauważycie, że w przypadku „drabinek” proces jest niemalże identyczny. To „bułka z masłem”, nawet dla osób, które uważają, że mają dwie lewe ręce. Dosyć gadania, niech ciepło znów zagości w waszych łazienkach. Do dzieła!

UWAGA! JEŻELI WOLICIE INSTRUKCJĘ WIDEO, POLECAMY TEN FILMIK…

1. 1. Zaczynamy od „zakręcenia kaloryfera”, czyli przekręcenia głowicy termostatycznej maksymalnie w lewo na „zero” lub „gwiazdkę” (oznaczenia używane zamiennie).

łazienkowy kaloryfer drabinkowygałka termostatu

2. Na drugim końcu grzejnika znajduje się odpowietrznik (w przeciwieństwie do grzejników płytowych, jest umiejscowiony na górze). Posiada on niewielki otwór odprowadzający, który należy skierować w swoją stronę, tak by podczas odpowietrzania podłożyć pod niego suchą szmatkę, która wchłonie wydostająca się wodę. Unikniemy w ten sposób bałaganu. Siła naszych palców powinna spokojnie wystarczyć do przesunięcia otworu, gdyby zdarzyło się inaczej, można użyć klucza nastawnego, ewentualnie kombinerek, ale trzeba robić to bardzo delikatnie, tak by obracała się tylko biała obręcz z otworem, a nie cały odpowietrznik (kręcić zgodnie z ruchem wskazówek zegara). Gdyby przypadkiem zdarzyło się go wykręcić, doszłoby do zalania pomieszczenia.

odpowietrznik

3. Teraz pod otwór podsuwamy suchą szmatkę i drugą ręką, bardzo delikatnie odkręcamy śrubkę odpowietrznika (jeżeli przekręcisz śrubę zbyt mocno, strumień może zmoczyć ciebie i łazienkę). Można zrobić to specjalnym kluczykiem do odpowietrzania (nieduży wydatek, oto przykład) lub, jeśli mamy dobre dojście do odpowietrznika, zwykłym, płaskim śrubokrętem. Jeżeli śruba jest dokręcona bardzo mocno lub zapiekła się, najlepiej skontrować cały odpowietrznik angielskim kluczem nastawnym lub kombinerkami. Unikniemy wówczas przypadkowego wykręcenia odpowietrznika, czego następstwem byłoby zalanie pomieszczenia.

pod odpowietrznik podsuwamy suchą szmatkę

4. Z otworu najpierw wyleci powietrze, a następnie woda. Odczekujemy chwilę, a kiedy zauważymy, że wydostaje się już tylko stały strumień wody, zakręcamy śrubę, wycieramy odpowietrznik i sprawdzamy czy jest szczelny.

woda z odpowietrznika wsiąka w szmatkę

5. Odkręcamy gałkę termostatu i sprawdzamy rezultat.

Już niedługo zajmiemy się odpowietrzaniem, najbardziej pod tym względem kłopotliwych, grzejników żeliwnych.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ : 6 prostych zasad, które pomogą Ci obniżyć rachunki za ogrzewanie!!!