Mówi się, że w budowie domu najtrudniejsze jest załatwienie formalności. W krótkim artykule przedstawiamy, z jakimi papierkowymi problemami borykają się inwestorzy w Polsce.

Papierowe budowanie - czyli inwestor załatwia formalności cz. 1Różne interpretacje

Sen z powiek spędza inwestorom i architektom kwestia interpretacji prawa przez urzędników na danym terenie. Okazuje się, że bardzo dużo sporów wiąże się z przepisami, które określają wymiary np. odległość od granic działki. Prawo mówi o tym, że mierzy się ją od ściany z oknami, ale niektóre urzędy liczą tę wartość np. od słupa znajdującego się w obrębie tarasu. Argumentują to w ten sposób, że w przyszłości taras może zostać zabudowany.

Inwestorzy borykają się też ograniczeniami wynikającymi z założeń miejscowego planu zagospodarowania przestrzeni. Często narzuca się im wysokość budynku, kształt dachu lub maksymalną powierzchnię zabudowy.

Czy można odwołać się od decyzji?

Pamiętajmy, że decyzję związaną z warunkami zabudowy wydaje miasto bądź gmina. Natomiast pozwolenie na budowę Urząd Miasta (jeżeli budujemy na terenie dużego miasta) lub starostwo powiatowe (jeżeli budujemy na obszarach wiejskich). Od decyzji gminy związanej z warunkami zabudowy inwestor może odwołać się do samorządowego kolegium odwoławczego, natomiast od decyzji starostwa powiatowego do wojewody. Również możemy złożyć skargę na decyzję wojewody – pismo tego typu składamy do wojewódzkiego sądu administracyjnego.