izolacyjność akustyczna ścianPo nieco dłuższej przerwie, wracamy z kolejną, piątą już odsłoną cyklu o izolacyjności akustycznej pomieszczeń. Wszystkim, którzy nie mieli jeszcze okazji zapoznać się z poprzednimi częściami, polecam zrobić to teraz. Lektura ułatwi zrozumienie omawianych poniżej zagadnień (obowiązkowo przejrzyj część1 i część4).

W części czwartej przeczytaliście o tym, jak budować ściany, by chroniły wasze cztery kąty przed działaniem hałasu. Zadbanie o izolacyjność już na etapie budowy, to najbardziej komfortowa sytuacja, jednak nie zawsze mamy taką możliwość, np. kupując mieszkanie w bloku czy gotowy dom.

Dlatego właśnie, tym razem, przyjrzymy się metodom zwiększania izolacyjności akustycznej już stojących ścian, a konkretniej ścian wewnętrznych, które niestety bardzo często nie zapewniają dostatecznej ochrony przed dźwiękami z sąsiednich pomieszczeń, co prowadzić może do niesnasek pomiędzy współlokatorami czy sąsiadami.

Przez ściany przedostają się przede wszystkim dźwięki powietrzne, wytwarzane podczas rozmów, słuchania muzyki, oglądania telewizji itp. (więcej na ten temat w pierwszej części cyklu), przed nimi właśnie będziemy chcieli się zabezpieczyć. Jak to zrobić?

Najskuteczniejsze jest wzniesienie dodatkowej ścianki z płyt pilśniowych porowatych lub gipsowo-kartonowych (opcja mniej skuteczna), odizolowanej od właściwej ściany pustką powietrzną i warstwą materiału izolacyjnego – najlepiej wełny mineralnej. Stara ściana w połączeniu z nowymi warstwami stworzą ustrój akustyczny, który ochroni pomieszczenie przed hałasem.

Aby konstrukcja dobrze spełniała swoją funkcję, musi być wykonana bardzo dokładnie.

  1. Najpierw, na posadzce wzdłuż ściany, należy położyć pas taśmy uszczelniającej-akustycznej, a potem ułożyć na nim profile montażowe w odległość ok.2cm od ściany. Następnie mocujemy profile do podłoża przy pomocy kołków. To samo, równolegle wykonujemy na suficie. Taśma akustyczna zabezpiecza przed przenoszeniem się drgań ze ściany na podłogę i sufit.
  2. Profile na suficie i podłodze łączymy za pomocą profili pionowych, tworząc kratownicę. Elementy łączymy ze sobą przy użyciu blachowkrętów.
  3. Wolną przestrzeń kratownicy, ciasno wypełniamy płytami z wełny mineralnej (gęstości >30 kg/m3). Jeżeli wypełnienie nie będzie szczelne, skuteczność ustroju będzie znacząco niższa.
  4. Między ścianą, a kratownicą z wełną, ze względu na pozostawioną przerwę, powstaje pustka powietrzna, która pochłania rezonanse. Jeżeli pomieszczenie jest małe i liczy się każdy cm, możesz zrezygnować z pustki między warstwami, ale ustrój straci na skuteczności.
  5. Płyty pilśniowe lub płyty g-k stanowią ostatnią warstwę konstrukcji ustroju. Przytwierdzamy je do profili za pomocą metalowych wkrętów a połączenia między poszczególnymi płytami zalepiamy siatką zbrojeniową do spoin.
  6. Płyty, tak jak profile, nie mogą stykać się z sufitem i podłogą, by drgania nie przenosiły się między płaszczyznami. Należy więc pozostawić między nimi szczeliny, które następnie można wypełnić pianką uszczelniającą.
  7. Ściankę wykończyć gładzią gipsową i pomalować.

Powyższe rozwiązanie znacznie poprawi izolacyjność akustyczną ściany, ma jednak wady, jest dosyć kosztowne i nie każdy dysponuje metrażem, przy którym strata kilkunastu centymetrów na szerokości bądź długości pomieszczenia (która jest nieunikniona) nie będzie robiła większej różnicy. Jeżeli jednak jesteś w grupie szczęśliwców, którym nie brak przestrzeni – nie wahaj się, metoda jest skuteczna.

Jeżeli zamierzasz poprawić właściwości izolacyjne ściany w pomieszczeniu o naprawdę niewielkim metrażu, istnieją szybsze, prostsze i tańsze metody, które nie ukradną tak wiele przestrzeni. Niestety są to raczej półśrodki o dużo niższej skuteczności. Oto przykłady:

  • przyklejenie do ściany akustycznych płyt korkowych
  • bezpośrednie zamocowanie do ściany twardych płyt izolacyjnych z wełny mineralnej
  • zawieszenie ciężkiej, pomarszczonej kotary w odległości ok. 10 cm od przegrody

To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że stosując któreś z przedstawionych powyżej rozwiązań, uda się wam uwolnić od hałasu. Napiszcie, którą metodę wybraliście i jak bardzo wpłynęła na komfort akustyczny waszego pomieszczenia. Może stosowaliście jakieś inne, skuteczne rozwiązania? Podzielcie się swoimi doświadczeniami, komentując poniżej.

W kolejnej części serii zajmiemy się mostkami akustycznymi, zastanowimy się skąd się biorą, jak ich unikać i czy możemy jakoś pozbyć się tych, już istniejących.