czy warto zaczynać budowę jesienią?Wreszcie udało ci się zakończyć cały formalny proces przygotowań do budowy domu. Możesz legalnie rozpocząć prace budowlane. Koniec rozważań, projektowania i „wycieczek” do urzędów. Podekscytowanie i entuzjazm są ogromne, rozpoczniesz niedługo jedną z największych przygód życia. Chcesz by wszystko ruszyło jak najszybciej, ale pojawia się pytanie, czy to aby na pewno właściwy moment na rozpoczynanie prac. Właśnie zaczyna się jesień. Do zimy, kiedy warunki atmosferyczne uniemożliwią roboty, pozostało naprawdę niewiele czasu. Czy wystarczy go na ukończenie pierwszego etapu budowy?

Jak najbardziej, wystarczy na budowę tzw. stanu zero, która trwa średnio ok. dwóch miesięcy (w zależności od powierzchni) i jest pierwszym etapem budowy domu, po którym można bezpiecznie przerwać prace budowlane, co jest idealną opcją przed zimowym zastojem.

budowa domu jesienią - FachowaBudowa.PLO stanie zero mówimy, kiedy wykonane są ławy, stopy i ściany fundamentowe oraz podłoga na gruncie lub ściany piwnic i strop nad piwnicą, jeśli ta jest przewidziana w projekcie. Na tym etapie zima nie spowoduje dużych zniszczeń, nawet bez zabezpieczania konstrukcji. Jednak zdecydowanie lepiej zupełnie ich uniknąć, stosując proste, sprawdzone metody.

Betonową podłogę (na gruncie lub strop nad piwnicą) najlepiej przykryć słomianymi matami, również styropian dobrze się do tego nada. Następnie na całości rozłożyć folię budowlaną i obciążyć ją, np. cegłami lub 20 centymetrową warstwą piasku. Jeśli dom jest podpiwniczony, należy zabić deskami otwory okien piwnicznych lub zakryć je rozpiętą na drewnianych stelażach folią. Do osłonięcia otworu na schody do piwnicy, najlepiej użyć desek.

Mając tak zabezpieczony stan zerowy możesz spokojnie przeczekać zimę. Na tym etapie prac nie ma też niebezpieczeństwa, że cokolwiek zainteresuje złodziei, więc tym również nie musisz zaprzątać sobie myśli. Zacznij zbierać siły i energię na okres wiosenno-letni, kiedy na twoim placu budowy będzie się działo o wiele więcej.

Mówi się, że najgorzej „wyjść z ziemi”, dlatego warto wykorzystać okres jesienny, by postawić ten pierwszy krok.