Sufity podwieszane kojarzymy zwykle z biurami, salami wykładowymi, szpitalami itp. Nie bez powodu są tam wykorzystywane. Charakter tych miejsc wymusza utrzymanie w nich określonych standardów akustycznych, niezbędnych by spełniały swoje funkcje. Studenci muszą dobrze słyszeć to, co mówi do nich wykładowca z drugiego końca sali, pacjenci szpitala potrzebują ciszy i spokoju, by dochodzić do zdrowia, rozmowy biznesowe często wymagają dyskrecji i nie powinny być słyszalne w sąsiednich pomieszczeniach. Takie warunki zapewniają właśnie sufity podwieszane, dlatego to rozwiązanie od wielu lat jest równie popularne w domach i mieszkaniach.

Czym właściwie jest sufit podwieszany? Najprościej rzecz ujmując, jest poziomą powierzchnią przymocowaną do stropu tak, by zachować od niego pewien odstęp. Najczęściej stosowane są sufity podwieszane z płyt kartonowo-gipsowych (g-k), przytwierdzanych za pomocą blachowkrętów do specjalnej konstrukcji metalowej (rusztu/stelażu), która z kolei jest przymocowana do ścian i sufitu. W niektórych przypadkach stosuje się również ruszty drewniane, np. w domach szkieletowych. Wolna przestrzeń stelażu, między płytami a stropem, jest wykorzystywana do zamontowania izolacji (akustycznej i termicznej) w postaci gęstej wełny mineralnej, np. Rockwool Rockton.

Aby lepiej zrozumieć jak dokładnie powstaje konstrukcja sufitu podwieszanego, obejrzyj  krótki film instruktażowy na stronie firmy Norgips. Pamiętaj, że na filmie montowana jest sama konstrukcja, bez izolacji. Dopiero po zastosowaniu wełny mineralnej, twój sufit podwieszany stanie się skutecznym ustrojem akustycznym. Dodatkowo wszystkie miejsca, w których profile stelaża mocowane są bezpośrednio do ścian, powinny być zaizolowane warstwą materiału tłumiącego (np. taśmą poliuretanową).

Ostrzeżenie. Słyszałem o wykonawcach montujących styropian zamiast płyt g-k. Pomysł wydaje mi się dość ryzykowny, biorąc pod uwagę bezpieczeństwo przeciwpożarowe. Styropian, choć faktycznie pali się dopiero w bardzo wysokich temperaturach, niewiele mu potrzeba by zaczął się topić. Więc istnieje niebezpieczeństwo, że w razie pożaru, na twoją głowę z sufitu polecą gorące katiusze. Radzę zostać przy płytach g-k w przypadku sufitów. Jeśli chodzi o izolację. wełna mineralna jest materiałem niepalnym, dlatego dobrze chroni przed ogniem i można ją stosować bez obaw.

Przejrzyjmy się teraz sprawie, która interesuje nas najbardziej, czyli jak sufit podwieszany wpłynie na izolacyjność akustyczną między pomieszczeniami po obu stronach stropu.

Przestrzeń pomiędzy stropem a płytami g-k jest ważną ścieżką przenoszenia dźwięku. Umieszczenie w niej wełny mineralnej zdecydowanie ogranicza przenoszenie dźwięków powietrznych na drugą stronę stropu, częściowo je odbijając, ale przede wszystkim pochłaniając je. Sufit podwieszany zmniejsza również przenikanie dźwięków uderzeniowych z pomieszczeń powyżej. Im większa masa i gęstość używanej przez nas wełny mineralnej, tym lepsza będzie jej zdolność redukcji dźwięku.

Oprócz walorów izolacyjnych, sufit podwieszany wpływa bardzo pozytywnie na inny ważny  element akustyki wnętrza, tj. zrozumiałość mowy, dlatego tak często spotykamy to rozwiązanie w aulach, salach wykładowych itp. Sufit podwieszany redukuje pogłos, czyli czas w jakim dźwięk utrzymuje się w pomieszczeniu. Zbyt długi czas pogłosu źle wpływa na zrozumienie mowy. Dźwięk zanika długo, więc wypowiadane po sobie słowa nakładają się na siebie utrudniając zrozumienie przekazu.

Pomijając sprawy związane z wpływem podwieszanego sufitu na jakość akustyczną pomieszczeń, jest jeszcze kilka innych powodów, dla których możesz zastosować go u siebie w domu. Przede wszystkim jest to rozwiązanie bardzo atrakcyjne estetycznie. Sufitami podwieszanymi da się formować skosy, łuki, dzięki czemu możesz wpłynąć na wygląd i charakter pomieszczenia. Co więcej, są naprawdę świetnym miejscem na montaż oświetlenia i ukrycie niektórych rur i instalacji.

Tym sposobem dobrnęliśmy do końca, jeśli chodzi o izolację akustyczną stropu. Omówiliśmy podłogę pływającą i sufit podwieszany. W następnej części serii zajmiemy się izolacyjnością akustyczną ścian. Wszystkich, którzy mają coś do dodania do powyższego artykułu, zapraszam do komentowania, a tych którzy nie czytali poprzednich części, zapraszam do lektury (część 1, część 2).